Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 3 "Opowieść Sasuke.Wizja?!"
Menu

Strońka Głównia



Księga

Złoty zwój
Ninja
1

Licznik

6369

Coś o mnie


Jak mnie kocha$ to kliknij tu =]


Imię : PAulina / Paula
Nazwisko : XxX
Latek : 12
Gg : 9081944
Urodzinki 19.07.1996

Jeśli chcesz wiedzieć coś więcej o mnie pisz na maila lub gg.

A i jeszcze jedno uważasz,że jestem głupia, porąbana itp...
Nie pisz miej swoje zdanie mnie ono nie interesuje ja tylko środkowy palec Tobie pokazuje.

Uważasz że przez to co napisałam jestem wredna . ?
Jestem wredna tylko dla wrogów zrozum to.
Ja nie znam cię . ?
Nie mam o tobie zdania . !

Ale to nie wszystko co mogę o sobie powiedzieć lubię Mange & Anime [ M&A ],Sport,Mode i wiele innych rzeczy.
Bym mogła pisać tak o sobie wiele,ale mi się nie chce.xD

Nienawidzisz mnie . ?
Tak . ?
To fajnie . !
Słyszysz te brava . ?
One są dla mnie . !

A teraz to koniec xP .

Archiwum

2008
Październik
Wrzesień


Linki

Sakura jakiej nie znacie!
Love Story In Naruto
Nie odbierzecie mi tego co kocham, i tego, w co wierzę.
Weź do ręki kunai i zabij mnie , patrząc mi głęboko w oczy . . .
Wszystko się zmienia, radość, łzy, smutek....Wspomnienia?
Bo życie,jest jak niedokończona bajka...
Choć są zabujcami, nie należy się ich bać...
Jak człowiek się kogoś boi, to go nienawidzi, ale nie może przestać o nim myśleć.
Mijają lata, zycie wydaję Ci się banalne... I naglę pojawia się ktoś nieznajomy, a Jego imię brzmi.
Naruto ...:::SakuSasu według mnie :::....
Naruto Namikaze
Uwierz w siłę








Szablon:

Wykonany przez Azu dla Blog4u ^^

Każdy ma inną drogę,lecz połączył nas cel . . . ='(



Rozdział 3 "Opowieść Sasuke.Wizja?!"

Rozdział 3"Opowieść Sasuke.Wizja?!"

-Jakie więzi?-spytał błękitnooki.
-Więzi bardzo silnej przyjaźni...Zaraz Ci o tym opowiem.-uśmiechnął się chebanowowłosy.
-Dobra.Tylko pośpiesz się..!-skakał niecierpliwy blądasek.
Sasuke spojrzał w stronę dziewczyn i zaczął opowiadać:
-W dzieciństwie nienawidziłem Yuuki,ale potem z tej nienawiści zrodziła się prawdziwa przyjaźń.Nienawidziłem jej,bo Itachi poświęcał jej więcej czasu na treningi niż mi.Idlatego była na początku silniejsza,lecz to się jak widzisz zmieniło.Teraz jest tak samo silna jak ja .Więc już wiesz dlaczego jej nienawidziłem.Lecz Itachi później mi też dawał treningi.Któregoś dnia szedłem sobie uliczkami wioski i wpadła na mnie Yuuki i spytała się czy chciałbym,abyśmy mieli razem treningi z Itachim.Zgodziłem się.Za każdym razem,gdy szedłem na trening.Wiem,że to z moich ust dziwnie i obco dla Ciebie zabrzmi,ale bardzo się z tego cieszyłem.Na początku Sakurę traktowałem tak samo,gdy spotkałem Yuuki.Czyli jako irytującą dziewczynę.Lecz polubiłem Sakurę tak jak Yuuki.Ponieważ zobaczyłem w niej jej cząstkę.Pewnego dnia trenowałem z Yuuki do późnej nocy.Pamiętam z tego tyle,że się z nią pożegnałem i pobiegłem szybko do domu.Gdy wszedłem do posiadłości mojego klanu ujrzałem coś przerażającego...Cała moja rodzina leżała martwa na ziemi.Z szoku nie mogłem utrzymać się na nogach.Upadając na ziemie zobaczyłem twarz mojego brata,a potem ciemność.Rano,gdy się obudziłem ciał nie było pomyślałem,że to był sen i rodziców nie ma,bo wyjechali na misję.Więc w mojej głowie błądziły myśli typu"To był sen..".Ubrałem się i pobiegłem na spotkanie z Yuuki.Ponieważ nie mieliśmy treningu,jak dzień wcześniej nas poinformował Itachi.Nigdzie nikogo niebyło widać,lecz ujrzałem w oddali Yuuki.Siedziała pod drzewem.Płakała gorzkimi łżami przepełnionymi żalem.Zacząłem biec w jej stronę ona spojrzała na mnie czerwonymi od łez oczami i spuściła gwałtownie głowę.Ździwiło mnie jej zachowanie.Usiadłem koło niej i zapytałem co sie jej stało.Ona tylko mi odpowiedziała "To Itachi ich wybił,ja nie..chciałam".Moje serce przepełniło się nienawiścią.Tamtego wieczoru zerwałem więź tej przyjaźni,uciekając do Konohy.Może pamiętasz tamte zwoje co otrzymywałem i niechciałem wam ich pokazać.?-westchnął czarnooki.
-Um..Tak,pamietam.-odpowiedział mu Naruto.
Uchiha zaczął szperać w kieszeni i wyjął jakiś zwój.
-Masz czytaj..-chebanowowłosy podał zwój blądynowi.
-Dobra..:
"Sasuke jak mogłeś mi to zrobić!
Oszukujesz samego siebie..!
Zastanaiwam się czy czasem
nie wstąpić do tej organizacji
AKATSUKI..!
Nie martw sie nie długo
się zobaczymy...!
Yuuki Shunai"

Wow nieźle musi Cię nienawidzić..!-powiedział bardzo głośno niebieskooki i oddał zwój Sasuke.
-Cicho młotku,bo się budzą..!-czarnooki zakrył przyjacielowi usta ręką.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dwie młode kunoichi otwierały swoję oczy ukazując światu swoję kolorowe teńczówki.Spojrzały na siebie i zachichotały.
-Sakura-chan..!-darł się blądyn biegnąc w stronę dziewczyn.
-Zawsze Ci zazdrościłam przyjaciół..-spuściłam głowę w dół patrząc się na mokrą trawę od rosy.
-Zawszę kiedy wspominam dawną przyjaźń z Sasuke to wtedy..wtedy boję się,że zrobię coś dziwnego..-zacisnęłam pięści na niebieskiej spódniczce,a z moich ciemnofioletowych oczu popłyneło kilka pojedyńczych perlistych łez,które po chwili rozbiły się na kolanach.Na swojej zaciśniętej w pięść ręce poczuła ciężar.
Spojrzałam w górę i ujrzałam twarz uśmiechającego się do mnie blądyna.
-Naruto-kun..-powiedziałam drżącym głosem.
-Nie lubię jak ktoś płaczę..Nie martw się to było kiedyś,a właśnie ktoś chciał Ci coś powiedzieć..-odpowiedzał chłopak o niebieskich oczach odsówając się na bok.
-Sa..Sasuke-kun?!-powiedziałam już mniej drżącym głosem.
-Yuuki..Ja nie wiem jak Ci to powiedzieć,ale przepraszam Ci za to,że zostawiłem Ciebie wtedy samą i uciekłem tutaj do Konohy.-powiedział normalnym tonem Sasuke.lecz była w nim inna nutka.
-Nie.-powiedziałam stanowczym głosem.
-Hmm..?-powiedziała cała trójka jakby na zawołanie.
-To ja Cię przepraszam za to,że przez te sześć lat żyłam nienawiścią do Ciebie i modliłam się,żebyś..-reszty jakbym nie mogła z siebie wydusić.
-Ja idę po wodę!Zaraz wracam!-Sakura krzyknęła oddalając się od nas.
-Żebym co..?-Sasuke popatrzył na mnie tymi czarnymi oczami.
-Żebyś był martwy..Więc ja Cię przepraszam.-dokończyłam.
-Acha.To zgoda?!-czarnooki uśmiechnął się i podał mi rękę.
-Nie jesteś na mnie zły.?!-krzyknęłam na niego.
-Nie.-odpowiedział nadal sie uśmiechając i trzymając rękę w powietrzu.
Patrzałam na niego,lecz nie uścisnęłam z nim ręki.Tylko rzuciłam się mu na szyję.Nie odepnchnąl mnie tylko stał jak ten kołek wbity w ziemie.
-Sasuke..-zaczęłam po cichu.
-Tak..?-mruknął.
-Arigato..-szepnęłam mu na ucho.
-Niemartw się razem wypełnimy naszą zemste..-dodałam i odeszłam na bok.
Sasuke kiwnął jej głową,że się zgadza.Nagle na polanie pojawił się członek ANBU.
-Yuuki Shunai.?-ocho patrzy się w moją stronę.
-Yyy..Tak-odpowiedziałam czekając co powie.
-A więc Twój przyjaciel Sai nie żyję..Zabił go nie jaki Deidara z Akatsuki.Przykro nam..-wypowiedział to i zniknął.
-Co?!Że jak?!To niemożliwe!Deiadara-kun!Sai pomszczę Cię!-krzyczałam na całe gardło.Oczywiście z moich oczu płynęły strumienie łez.Po chwili przez to krzyczenie zemdlałam z przemęczenia.
Mijały godziny,a ja jeszcze się niewybudziłam.Zaczęłam rzucać się i coś krzyczeć.Obudziłam się,a z mojego czoła spływały kropelki zwane potem.
-Yuuki wszystko gra?-ujrzałam przed sobą siedzącego blądyna.
-Naruto-kun?!Ty żyjesz?!-zaczęłam się niepokoić.
-Tak!Lepiej opowiedz co Ci się śniło.-krzyczał do mnie lazurowooki.
-A więc to był jakiś las i tam był członek Akatsuki.To był niestety Deidara i próbował zabić Ciebie,lecz Sakura w ostatniej chwili odepchnęła Cię i sama zginęła.Nie wiem co się tam do końca działo.To było zbyt strasznę..!-zaczęłam się cała trząść.
-A ja gdzie byłem?!-Sasuke się wkurzył.
-No właśnie ja byłam po stronie Akatsuki i z Tobą walczyłam!-zaczęłam się znowu denerwować.
-To była tak zwana wizja.-przed sobą ujrzaliśmy Kakashiego.
-Wizja?!-Naruto i Sasuke byli bardzo ździwieni.
-Tak wizja.Wizja to znaczy,że ktoś wie co się gdzieś zdarzy.Najwięcej wizji podczas snu mają osoby,które czytają w myślach.-wyjaśnił jonin i wszyscy zaczęli patrzeć się w moją stronę.
-Dobra,dobra..Tak czytam w myślach.-zaczęłam,żeby przerwać tę ciszę.
-Proszę niemówcie Sakurze o tym,że czytam w myślach i mam wizję..-błagałam,żeby nic mojej kuzynce niemówili.
-O wilku mowa..-Kakashi zobaczył zbliżającą się Sakurę niosącą wodę.
-Co robicie..?-Sakura patrzała na nas dziwnym wzrokiem,gdyż siedzieliśmy w kółeczku.
-Ehh..Nic-odpowiedziałam jej tonem jaki miał kiedyś Sasuke.
-Dobra..Cisza!Teraz trenujecie Sakura ty przeciwko Sa..Yuuki,a Naruto z Sasuke!-powiedział szybko Kakashi i usiadł pod jednym z drzew i zaczął czytać tą swoją kochaną książkę.
Minęło już trzydzieści minut,a walka nadal trwała.Podczas z walki z sakurą miałam wizję.Skoczyłam w bok i lecąc ujrzałam coś dziwnego :
Stałam na przeciwko Sakury.Byłam ubrana w czarny płaszcz z czerwonymi chmurkami.A ona mi powiedziała "Yuuki nie jesteś już jedną z nas zdradziłaś Konohe dołańczając do Akatsuki,zabijając Naruto i Sasuke".Wróćmy do walki,gdy tak leciałam Sakura rzyciła we mnie trzema shurikenami i jednym kunaiem.Shurikeny wbiły mi się w brzuch,a kunai w ramię.Upadłam na ziemie krzycząc coś w stylu "Sakura!Nie to nie prawda!Ja ich nie mogłam zabić!Niee..!".
-Co ona majaczy..?-różowowłosa śmiała się z tego,ale i zarazem była przerażona.
-Nieważne.Ja i Sakura tu zostaniemy,a ty Naruto razem z Sasuke zaniesiesz ją do szpitala..-Kakashi wskazał na mnie palcem.
-Dobrze..-Naruto wziął mnie na ręcę i razem z Sasuke pobiegł w stronę szpitala.Biegli przez las,potem miasto mijając przechodnich i różne budynki.Dotarli do szpitala podeszli do recepcji.Pielęgniarka widząc mój stan wzięła mnie na ręce i pobiegła na oddział intensywnej terapii.Sasuke i Naruto siedzieli przed salą i czekali.Gdy pielęgniarka wyszła niemiała miłego wyrazu twarzy.
-Co z nią..?!-darł się przerażony Naruto.
-No więc jej psychika jest mocno podniesiona,niewyraźne bicie serca,cięźko oddycha,nie aż tak szkodliwe rany i myślimy,że powinna się obudzić za dwa,trzy dni..-westchnęła pielęgniarka.
-A co z dzisiejszym testem na chunina..?-zapytał Sasuke starając niedrzeć się tak jak Naruto przed chwilą.
-Weznę w nim udział..!-stałam przed nimi uśmiechając się.Nie miałam na sobie żadnych ran.Ponieważ używam justu,którego nauczył mnie Itachi.I dlatego moję ciało się bardzo szybko regeneruję.Stałam tak w ubraniu całym brudnym od własnej krwi.Po ranach nie było ani śladu..Zapadła dziwna cisza.




Paulina ( Love ) 16:11:51 8/10/2008 [Powrót] Chceś ćytać dalej kliknij tutaj :)



Hey fajny blog zapraszam na mojego mam nadzieję, ze wejdziesz i poczytasz
Yokai 20:29:13 12/12/2008
| brak www IP: 83.21.205.107

sporo literówek ale nie one się liczą treśc bardzo fajna czekam na next =)
kohitsuji 16:44:11 16/10/2008
| brak www IP: 77.254.34.232